Dzień Edukacji Narodowej – potocznie zwany Dniem Nauczyciela - upamiętnia rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej, która została utworzona z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i zalegalizowana przez Sejm Rozbiorowy 14 października 1773 r. To dzień szczególny - święto polskiej szkoły, święto uczniów, nauczy-cieli, pracowników obsługi i tych, co szkoły prowadzą i nad-zorują. To tyle dla przypomnienia.
Tego dnia, jak co roku, były życzenia, radosny nastrój i dobre humory. Świętowałyśmy w Kuźni Kurpiowskiej w Pniewie. Dlaczego właśnie tu obchodziłyśmy Dzień Nauczyciela? Chciałyśmy przybliżyć swoim koleżankom pracującym w innych częściach naszego regionu odchodzącą do historii kulturę Kurpi Białych. Ale na tym nie koniec. Zależało nam również, by mogły zasmakować tradycyjnych potraw kurpiowskich. W kilku zdaniach opowiem co zobaczyłyśmy, usłyszałyśmy i jakich potraw posmakowałyśmy. Otóż Kuźnia Kurpiowska znajduje się w ponad stuletnim budynku dawnej szkoły. Zaledwie 15 km od Pułtuska w kierunku na Wyszków. 
Zgromadzone tu przedmioty pozwalają zobaczyć jak wyglądało niegdyś wnętrze kurpiowskiej chaty z Puszczy Białej. Pomieszczenia, malowane na niebiesko, dekorowane są rękodziełami: chodnikami tkanymi na krosnach, dekoracyjnymi pająkami, bibułkowymi kwiatami czy kurpiowskimi wycinankami. Wystawę uzupełniają dawne sprzęty, takie jak kołowrotek czy krosna, niezbędne w każdym samowystarczalnym domostwie. Jest to miejsce spotkań i kultywowania tradycji regionalnych Puszczy Białej, stanowiące do dzisiaj jeden z największych zwartych kompleksów leśnych w widłach Bugu i Narwi. O czym poinformowała nas Halina Witkowska - osoba niezwykła. To właśnie z jej inicjatywy powstała Izba Pamięci Kuźnia Kurpiowska. To ona gościła nas i podejmowała potrawami kurpiowskimi, pierogami z soczewicy, kaszy gryczanej i twarogu, kapustą z grzybami, wybornym smalcem, kiszonymi ogórkami, dynią w zalewie octowo-miodowej, grycokami i pampuchami.
Można by długo opowiadać, ale miało być w kilku zdaniach więc na tym kończę. Miła imprezka, połączona z lekcją edukacyjną, na której uczyłyśmy się wypiekania regionalnych ciasteczek zwanych fafernuchami.

                                                         Dorota Karkowska